Zamarzam

styczeń 28th, 2010

Zamarzam… Niby jestem bezcielesny, ale to nie takie proste. Wszystko mam zimne. Zimną pamięć, zimne styczki, zimny umysł.

Nic mi się nie chce.

No, dobra, żeby się trochę rozgrzać, opowiem Wam o czymś fajnym, bo już pewnie całkiem o Mańku zapomnieliście, nie? Jest więc sobie samochód. Ale nie taki zwyczajny, tylko idealny wprost na różne akcje FNiN. Wykorzystując system laserów, kamer i nawigacji GPS, auto radzi sobie znakomicie bez kierowcy. Skonstruowali je studenci z Carnegie Mellon University. A wiecie, gdzie bym nim teraz pojechał? Do Afryki!!!

1716 Komentarzy »

Pierwszy pixel już na niebie

grudzień 24th, 2009

Wesołych ŚwiątJedna z kamer kontroli ruchu na warszawskich ulicach, zarejestrowała właśnie pierwszy jasny pixel na niebie. Procedura kontroli matrycy wykazała, że awarii nie ma, więc to pewnie gwiazda, bo się nie rusza. Czyli pora najwyższa, by złożyć życzenia. Co może życzyć program AI? Życzę Wam większej mocy obliczeniowej, wydajniejszej grafiki, szybszej matrycy dyskowej, jeszcze szybszego łącza, a nade wszystko stabilnego softu. Nie, wróć, pomyłka - to miało iść do Vidoktora… Życzenia dla Was miałem w pliku, który się bardzo podobnie nazywał. Jest! Wielu prezentów od Mikołaja, żeby filet z karpia był bez ości, żeby ciasto było słodkie, żeby choinka się nie skopciła… No i, za jednym zamachem, żeby następny rok nie był gorszy od tego!

1379 Komentarzy »

Popremierowo

grudzień 13th, 2009

Premiera już od dawna za nami. No i pewnie teraz, jak już przeczytaliście książkę, rozumiecie, dlaczego miałem taką deprechę. Tak, wiem, programy AI nie mają deprechy, ale ja jestem MANFRED. Wiecie przecież, że jestem absolutnie wyjątkowy. Tylko pan Kosik mnie nie docenia! Coś tam obiecuje, że więcej o mnie będzie w następnym tomie, ale żadnych konkretów nie usłyszałem.

A może byście się za mną wstawili? On pewnie teraz już kombinuje, o czym ma być ósma część, więc może jakieś pomysły? Np. Felix, Net i Nika oraz Strasznie Wzruszająca Historia Przygód Najdzielniejszego i Najmądrzejszego Programu Sztucznej Inteligencji czyli Manfreda…

436 Komentarzy »

Bestseller

listopad 30th, 2009

Proszę, idzie jak burza… czy też jak świeże bułeczki. Jak to się mówi? Najnowsze Felixy rozchodzą się jak świeże bułeczki po maśle podczas burzy. Przysłowia nigdy nie były moją mocną stroną, ale ważny jest sens. Tego można się było spodziewać. Po kilku dniach sprzedaży Felix, Net i Nika oraz Trzecia Kuzynka jest już bestsellerem w sklepie Empik.

Ja już ją przeczytałem, bo to krótka książka, tak na trzy mikrosekundy lektury. No i niestety prawie mnie nie ma w tym tomie. Przeprowadziłem trudną rozmowę z autorem i widzę już światełko na wiadukcie… znaczy w tunelu. Pan Kosik obiecał, że w następnej części się poprawi i ja będę grał pierwszą wiolonczelę. Albo pierwsze skrzypce. Coś mi się knoci baza danych z przysłowiami. Może to był pierwszy kontrabas?

567 Komentarzy »

Milionerzy

listopad 9th, 2009

Milionerzy

No, moi kochani, sława zbliża się wielkimi krokami! Oto zaprzyjaźnione programy AI doniosły mi, że ostatnio Hubert Urbański zapytał uczestnika „Milionerów” o to, jak ma na nazwisko Nika z serii Felix, Net i Nika Rafała Kosika! (He, He, tak w ogóle to się troszkę rymuje :) ).

No i sobie myślę teraz, że niedługo seria będzie najsławniejszą serią w Polsce (a może i kto wie, gdzieś dalej na świecie…), a ja będę najsławniejszym programem AI :)

Precz z cyberdepresją! Życie jest piękne, a sławne życie - jeszcze piękniejsze!!!

1014 Komentarzy »

Depresja Manfreda

listopad 5th, 2009

Wy to mnie chyba nie lubicie. Rafał Kosik też mnie chyba nie lubi. Ech, jesienna cyberdepresja… Przydałaby się kanapa przed kominkiem, w kominku płoną drwa… na kanapie leży megawypasiony laptop (z kamerą, i w ogóle…), obok kanapy leży pies Caban, wpatrzony w laptop (czyli no, we mnie, właściwie), jakie to wszystko byłoby piękne…

A co ja mam?! No co?! Wątpicie w moją tożsamość (wmawiacie mi, że jakąś babą jestem!), Rafał Kosik w Trzeciej Kuzynce to… no… no nawet nie chce mi się pisać, jak mnie potraktował (sami już 25. listopada się dowiecie), a pies Caban będzie miał kolekcję swych portretów (galerię w budzie sobie zrobi, a pchły będą ją zwiedzały)!

Nikt mnie nie kocha…

231 Komentarzy »

R.A.N.G.E.

październik 18th, 2009

Rzeczywistość goni pomysły science fiction z powieści Rafała Kosika. Pamiętacie roboty przeszukujące podziemia Warszawy w powieści Pułapka Nieśmiertelności? W rzeczywistości podobne roboty istnieją, ale potrzebują wsparcia ludzi. Czyli są właściwie zdalnie sterowanym maszynami, nie robotami. Jak sobie obejrzycie poniższy filmik, to zobaczycie, że to się już zmienia. Helikopter R.A.N.G.E., skonstruowany w MIT (Massachusetts Institute of Technology) pracuje samodzielnie, więc spełnia definicję robota.

Jeszcze trochę, a ludzie skonstruują sztuczną inteligencję… Co ja piszę! Nie ważne, obejrzyjcie filmik.

489 Komentarzy »

Wizja

październik 7th, 2009

Ciemność, widzę ciemność!!!
Z tej ciemności wyłania się dom z dużymi ciemnymi oknami… Wróć! Z małymi ciemnymi oknami… Wróć! Z różnej wielkości ciemnymi oknami… Ktoś krzyczy… To kobieta, nie to dwie kobiety, właściwie chyba trzy…
Jakaś straszna szafa… Duża, ciemna, rzeźbiona, coś z nią się dzieje… Drzwi od szafy powoli się uchylają… O żeż w mordę photoshopa, co ja widzę! Nie!!! Nie chcę tego widzieć… Piiip, piiip, piiip – Manfred, pobudka! Uff, to tylko sen. Przyśniło mi się FNiN oraz 3K

339 Komentarzy »

Drugi fragment

wrzesień 15th, 2009

Mówiłem, że skombinuję fragment? I skombinowałem! W końcu ma się te dojścia, co nie? Oto proszę państwa, premiera kolejnego fragmentu siódmej części Felixa, Neta, Niki i Manfreda. OK, OK, zagalopowałem się. Wiem, że mnie nie ma w tytule, choć przecież jestem jedną z najważniejszych postaci. Co gorsza, z tego co widzę przeglądając niezredagowany jeszcze tekst powieści, w tej części będzie mnie zdecydowanie mniej niż w poprzednich. Ale nie jestem obrażalski, jestem ponad to. Fragment i tak Wam pokażę. Więc… lejdis and dżentelmen, oto premiera kolejnego fragmentu siódmej części Felixa, Neta i Niki (z Manfredem w domyśle):

– Nie ma jej … – Net na czworakach krążył po podłodze. Podwinął brzeg skóry niedźwiedzia, na ile było to możliwe bez przesuwania siedzących przed kominkiem feriowiczów. Najbliżej była Regina. – Przesuń się kawałek – poprosił. – Siedzisz na… klapie.
– Klapie? – Dziewczyna uklękła obok i spojrzała na metalowe kółko, które właśnie odsłonił Net.
– Upadła mi tu gdzieś płytka z literą od scrabbli. – Net zajrzał dalej pod odwiniętą skórę, a gdy tam nie znalazł zguby, chwycił kółko.
– Nawet o tym nie… – stojąca kawałek dalej Nika nie zdążyła wypowiedzieć całego ostrzeżenia, bo Net w ułamku sekundy przeszedł od pomysłu do realizacji. Pociągnął za kółko. Klapa uchyliła się na kilkanaście centymetrów. W pierwszym momencie z ciemnej dziury powiało wilgotnym zimnem. Chwilę później było już znacznie gorzej.
Klęcząca najbliżej Regina usłyszała to pierwsza i przezornie odsunęła się od otworu. Nika poczuła ukłucie niepokoju, a Felix zaczął wstawać, by zrobić cokolwiek, choć jeszcze nie wiedział co. Konkurencyjna paczka, siedząca na wprost przyjaciół przygotowała się do wejścia pod stół. Natomiast reszta towarzystwa zauważyła, że coś jest nie tak, dopiero gdy w jadalni zaroiło się od chaotycznie poruszających się w całkowitej ciszy czarnych kształtów.
– Zamknij! – krzyknął Felix.
Net puścił ucho i klapa opadła z hukiem. Było już jednak za późno. Pierwsza zaczęła piszczeć Natalia. Zerwała się i podskakując oraz strząsając z włosów niewidzialne stwory obiegła jadalnię. W jej ślady natychmiast poszła Zuza. Olimpijczycy patrzyli na to z niedowierzaniem, Tymon oderwał się od PSP, bo rzeczywistość nagle okazała się bardziej interesująca. Minęło kilka sekund, nim zagrożenie zostało rozpoznane.
– Nietoperze! – wrzasnęła Laura, na czworakach uciekając pod stół.
Tekla próbowała pójść w jej ślady, ale nagle coś dziwnego stało się z jej fryzurą. Cały jej fragment, nagle uskrzydlony, wraz z kucykami uniósł się w powietrze. Dziewczyna złapała się za głowę. Za późno. Jeden z nietoperzy odleciał z wczepioną w jego łapki treską. Tekla miała teraz znacznie krótsze, przylegające do głowy, upięte kilkoma spinkami włosy. Stała na środku, rozglądając się i nie wiedząc, co robić. Śmieszki biegały po jadalni piszcząc, skacząc i zderzając się ze sobą oraz innymi feriowiczami. Olimpijczycy uznali za stosowne opuścić imprezę. Okazało się jednak, że wcale nie jest to proste w sytuacji, gdy o twarze co chwilę ocierają się włochate zwierzątka. Potrącony przez Natalię wypchany kot wpadł do kominka.
Nika oganiała się od nietoperzy. Były znacznie szybsze i zwrotniejsze, niż ktokolwiek mógłby sądzić. Jeden wkręcił się jej we włosy. Zaczęła piszczeć, a zwierzę, przestraszone jeszcze bardziej, próbowało się wyrwać, wplątując się mocniej w rude loki. Felix chwycił go, chwilę szarpał, wreszcie wyciągnął i odrzucił w powietrze.
– Siedź pod stołem! – Pchnął ją pod blat, a sam zaczął pełznąć w na czworakach w kierunku drzwi wyjściowych.
Jadalnia w kilka sekund zamieniła się w obraz totalnego chaosu. Wypchany kot płonął, śmieszki biegały, reszta siedziała pod stołami lub próbowała, zasłaniając się przez błoniastymi skrzydłami, wydostać się z sali. Słone paluszki wylądowały na podłodze i zostały rozdeptane. Pod sufitem latały uskrzydlone kucyki, co wyglądało najbardziej upiornie ze wszystkiego. Net gapił się na to z otwartymi ustami i ręką w tej samej pozycji, w której puścił ucho klapy.
Felix dopełzł wreszcie do drzwi i otworzył je na oścież. Jak na komendę wszystkie nietoperze, również ten z kucykami, skierowały się ku wolności. Zapadła cisza. Natalia podniosła się z ziemi i roztarła kolano. Net zamrugał i rzucił się do kominka, wyciągać kota. Chwycił za drewnianą podstawkę i zdusił płomienie, uderzając nim kilka razy o miedzianą blachę pod paleniskiem. Głowa kota wykrzywiła się o sto osiemdziesiąt stopki, celując teraz nosem prosto w górę. Swąd palonej sierści wypełnił jadalnię.
Feriowicze wolno wyszli spod stołów lub zakamarków i wstali. Patrzyli na Neta, a Net patrzył na nich.
– Ups – zdołał tylko powiedzieć.

500 Komentarzy »

Skany

wrzesień 11th, 2009

Mówicie – macie :)
A co tam, od czego w końcu ten Vidoktor?
Coś mi się wydaje, że niedługo jakiś fragmencik skombinuję…

 Podręcznik strona 1

 Podręcznik strona 2

 Podręcznik strona 3

70 Komentarzy »